PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


16.09.2019, 14:14  Moda
wstecz

Power dressing - moda na kobiecą siłę


Zaczerpnięte z męskiej garderoby garnitury, muszki i krawaty zawsze kojarzyły się z siłą, niezależnością, świadomym kreowaniem wizerunku. W tym sezonie moda na power dressing powraca, by znów wyrazić więcej niż zwykle czyni to ubiór.

W czasach, gdy głos środowisk kobiecych staje się znów coraz bardziej słyszalny, a kampanie i ruchy społeczne takie jak "MeToo" elektryzują opinię publiczną, może wydawać się cokolwiek zdumiewające, że to właśnie garnitur - w swoim najbardziej męskim, surowym wcieleniu - powraca jako jeden z najbardziej wyrazistych i symbolicznych trendów w damskiej modzie. Modzie, która skądinąd od zawsze podążała za zmianami społecznymi, odzwierciedlając nasze aspiracje, manifestując poglądy i nierzadko sprzeciw wobec konwenansów. Tymczasem to nie koszulki z feministycznymi hasłami, lansowane swego czasu na wybiegach Diora, a właśnie męski garnitur, który zaczął pojawiać się w damskich garderobach wiele lat temu, zdominował tegoroczne wybiegi i zawładnął wyobraźnią kobiet.


Wraz z garniturami i obszernymi płaszczami na pokazach największych designerów pojawiły się i inne atrybuty męskiej garderoby. Żeńskie wersje dandysów w muszkach intrygowały u Dolce & Gabbana, modelki w krawatach dumnie przechadzały się po wybiegu u Burberry, a inspirowane ikonicznym stylem znanej miłośniczki męskich ubrań Katharine Hepburn sylwetki zachwycały na pokazie Givenchy. Power dressing powrócił w pełnej krasie. Choć w nieco odświeżonym wydaniu.


Fascynacja zaczerpniętymi wprost z męskiej szafy elementami odzieży, takimi jak garnitur czy krawat, nie jest w modzie rzeczą nową. Choć obecnie dla wielu jest ona wyłącznie jednym z trendów, za którymi nieraz bezrefleksyjnie podążamy, power dressing wykraczał pierwotnie poza kwestie gustu czy upodobań do konkretnych fasonów i wzorów. Wykreowany na przełomie lat 70. i 80. sposób ubierania się miał na celu pokreślenie profesjonalizmu kobiet i dodanie im pewności siebie, którą wówczas dopiero zaczynały odkrywać. Był jednym z przejawów ruchu emancypacyjnego, w ramach którego kobiety walczyły o równe prawa, także na płaszczyźnie zawodowej.


Szyte na wzór męskiej odzieży ubrania były swego rodzaju manifestacją siły, sprawczości, niezależności kobiet. Miały za zadanie pomóc wkraczającym na rynek pracy paniom zbudować autorytet i odnosić sukcesy - zwłaszcza w silnie zmaskulinizowanych branżach, jak choćby polityka czy biznes. Wzorcowym przykładem skutecznego kreowania wizerunku silnej i kompetentnej kobiety jest bez wątpienia styl Margaret Thatcher. Widywano ją wyłącznie w ultra formalnych, eleganckich strojach, które zamiast eksponować kobiecość, podkreślały silny charakter i władczość pani premier.


Współczesna odsłona stylu określanego jako power dressing przybiera jednak nieco inne formy, a projektanci co rusz udowadniają, że inspirowane męską szafą ubrania nie muszą odzierać kobiet z atrakcyjności. Wprost przeciwnie - kreatorzy mody, tacy jak Giorgio Armani, na przestrzeni lat utrwalili za pomocą swoich ikonicznych projektów wizerunek silnych i świadomych siebie kobiet, które nosząc garnitur nie tracą ani krzty seksapilu i kobiecości. Kultowe garnitury od Armaniego stały się symbolem stylu, który choć podkreślał kobiecą siłę, nie deformował sylwetki, dzięki czemu nie tworzył iluzji męskiego przebrania.


Power dressing cieszy się olbrzymim uznaniem projektantów, którzy od kilku sezonów uparcie lansują na pokazach oversize'owe marynarki, płaszcze i prochowce w towarzystwie zapiętych pod szyję koszul, zamaszystych spodni i krawatów. Tej jesieni nawiązania do męskiego ubioru stały się jednak mniej oczywiste. Prócz tradycyjnych sylwetek zaczerpniętych wprost z lat 80. i inspirowanych choćby kultowymi strojami Melanie Griffith w "Pracującej dziewczynie", na wybiegach pojawiły się nowoczesne interpretacje trendu.


Współczesny power dressing, którego dotychczasowymi wyznacznikami były luźne, maskujące figurę kroje, poduszki na ramionach żakietów i płaszczy oraz szerokie spodnie, wzbogacony został o fikuśne falbanki, transparentne materiały i dziewczęce akcenty. Dlatego nie bójmy się zestawiać obszernej marynarki ze szpilkami i przywodzącą na myśl estetykę buduaru sukienką z satyny, a garnitur łączyć nonszalancko z odsłaniającym brzuch topem, tak jak po mistrzowsku robią to Cara Delevingne, Kendall Jenner czy Lady Gaga. Kreatorzy mody - słusznie skądinąd - zdają się przekonywać, że o tym, jakie ubranie podkreśla naszą siłę i charakter, decydujemy my same. (PAP Life)


iwo/ jbr/


Załączniki
JAPAN FASHION
epa07597348 Models present creations from the Giorgio Armani Cruise collection 2020 at the Tokyo National Museum in Tokyo, Japan, 24 May 2019. EPA/FRANCK ROBICHON Dostawca: PAP/EPA.

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.